Sesja oświatowa

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Wnioskodawcą zwołania nadzwyczajnej sesji był Marek Szary, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. -  Na wstępie proszę o schowanie tych transparentów - powiedział Szary do młodzieży, która przy drzwiach sali stała trzymając kartki z napisami "Stop likwidacji Sobieskiego". - Zrobiono z nas i z państwa zadymiarzy. Chciałbym, żeby ta sesja, to był czas, w którym ci, którzy nie mieli szansy przedstawić swoich argumentów, teraz ją dostali.

Marek Szary dowodził, że żadne z gimnazjów nie musi być zlikwidowane. - Modelową szkołą podstawową jest taka, która składa się z 400-500 uczniów. Problem rozwiązywałoby zagęszczenie obwodów szkół podstawowych - argumentował Szary. Lęk nauczycieli przed utratą pracy, wg wyliczeń przewodniczącego klubu PiS, jest nieuzasadniony. - Należy raczej spodziewać się zwiększenia zapotrzebowania na nauczycieli. Można stworzyć taki system, żeby zatrudniać nauczycieli, a nie zwalniać - argumentował radny. Przypomniał także, że na dostosowanie budynków do nowej sieci szkół są zagwarantowane pieniądze centralne, zarówno w tym roku jak i w latach przyszłych, np. w 2017 r. mają to być 243 mln w skali kraju. - Na przygotowanie docelowej sieci szkół samorządy mają pięć lat - zakończył pierwsze wystąpienie wnioskodawca zwołania sesji.

Wiceprezydent Karol Semik swoje wystąpienie zaczął cytatem. "Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie." (Georg Bernard Show)
- Projektowanie zmian zaczęliśmy latem ubiegłego roku. Towarzyszyły nam trzy wytyczne: uczeń, czyli demografia, nauczyciel, czyli praca oraz infrastruktura, czyli budynki. Przy czym dwa ostatnie zawsze służą temu pierwszemu, uczniowi. W systemie edukacji to uczeń jest podmiotem - mówił wiceprezydent. Liczba uczniów wg Biura Ewidencji Ludności nie zgadza się ze stanem faktycznym. Zameldowanych jest w Radomiu 14 tys. 382 dzieci w wieku szkolnym, natomiast faktycznie uczy się niespełna 12 tys. (dane na podstawie Zintegrowanego Systemu Zarządzania Oświatą). - Brakuje 1976 uczniów. To pięć 400 osobowych szkół, o których mówił pan Szary - analizował Karol Semik.
Przed miastem stoi także zadanie znalezienia i utworzenia miejsc dla trzylatków. - Przypomnę, że w ubiegłym roku brakowało 570 miejsc dla dzieci trzyletnich, bo tylko 24 proc. rodziców sześciolatków zdecydowało posłać dziecko do pierwszej klasy. Przewidujemy, że teraz będzie potrzebnych 1200 miejsc od pierwszego września, bo zgodnie z prawem miasto jest zobowiązane zapewnić miejsce dla dzieci trzyletnich. Część naszych propozycji donośnie nowej siatki szkół dotyczy właśnie rozwiązania tego problemu - mówił Karol Semik. Jednocześnie prezydent zapewniał, że budynki, które teraz służą oświacie nadal będą budynkami oświatowymi.
Wiceprezydent przypomniał możliwości jakie są przed gimnazjami zgodnie z nowym prawem oświatowym. - Może być przekształcone w ośmioklasową szkołę podstawową, może być włączone do istniejącej szkoły podstawowej. Może być przekształcone w liceum, technikum, oraz być włączone do istniejącego liceum lub technikum - wymieniał możliwości Semik.
W ubiegłym tygodniu zakończyło się zbieranie informacji od rodziców dzieci ze szkół podstawowych, czy chcieliby przepisać dzieci do szkoły podstawowej, która byłaby utworzona w miejsce wygaszanego pobliskiego gimnazjum. Ankieta była przeprowadzona poprzez Zintegrowany System Zarządzania Oświatą, wzięło w niej udział 6 tys. 760 rodziców. - To połowa uprawnionych, z których 91 proc. nie wyraziło takiej chęci. Dziecko nie jest przedmiotem, jest podmiotem. Nie można go przesuwać jak przedmiot. Możemy dzieci w trakcie nauki przenosić do innej szkoły ale tylko na wniosek rodziców. Innej możliwości nie widzę - mówił wiceprezydent.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Polecamy